Prosimy o wpisy wspominające doktora Simontona i jego pracę.
Kiedy zachorowała moja Siostra na raka, łykałyśmy z Siostrą strony Jego książek jak lekarstwo, które dawało nam spokój, wyciszenie, a przede wszystkim to, czego potrzebowałyśmy najbardziej - nadzieję, która koiła nasze dusze. Pomimo, że nigdy nie widziałam dr Carla Simontona czuję z Nim ogromną bliskość i wdzięczność za Jego istnienie.
Żegluj Doktorze z moją Siostrą, która też była lekarzem i zawsze marzyła o żeglowaniu dookoła świata.
Program Simontona pozwolił mi wrócić do życia, odzyskałam radość i siebie. Panu doktorowi wielka chwała za to co dla nas uczynił.
Odszedł Święty Mikołaj psychoonkologii... a my nadal będziemy otwierać prezenty od Niego!
Odszedł Wielki Człowiek. Twoja śmierć zasmuciła mnie bardzo. To własnie dzięki Twojemu programowi zdrowienia zdołałam podnieść się z bólu, cierpienia, zwątpienia. Obcowanie z Twoimi książkami było dla mnie olśnieniem. Znalezienie w Poznaniu Akademii Walki z Rakiem, gdzie terapeuci pracują z ludźmi dotkniętymi chorobami nowotworowymi według Twojego programu zdrowienia pozwoliło mi wrócić do życia . Udało mi się podnieść z beznadziei, zobojętnienia. To dzięki Tobie i Twoim uczniom jestem dzisiaj innym człowiekiem. Dziękuję Ci Wielki Doktorze, że zaistniałeś w moich myślach, w moim umyśle, że dałeś mi siły i chęci na dalszą drogę mojego życia.
Wielka szkoda, że juz nie ma wśród nas dr Simontona. Jego styl życia, pogoda ducha i wspaniałe wartości kiedys bardzo pomogły mojemu synowi Michałowi. Dzięki Jego terapii łatwiej znosił chorobę nowotworową. Walczył z nią do końca.
Jeszcze jeden wspaniały człowiek, który odszedł tylko trochę wcześniej niż my. Będziemy o nim pamiętać.
Dr Simonton - do spotkania.
Jestem przekonana,że ten Wielki Człowiek jest wciąż z nami, jest wciąż w nas , w naszych sercach, że posiane ziarna w Ogrodzie Nadziei zakwitną w nas nadzieją.
Ale dlaczego jestem tak bardzo smutna.....
Program Simontona pomaga mi uporać się z chorobą nowotworową.Po terapii staram się nie wracać do schematów z przed choroby,trudne ale możliwe. Szkoda , że odchodzą Tacy ludzie.
Poznałam Go to za dużo powiedziane, ale widziałam słuchałam kilka dni
w Krakowie i nigdy tego nie zapomnę ! Jego Sesja o Umieraniu żyje we mnie do dzisiaj i daje mi optymizm, radość i odwagę.Bardzo mi żal, ze nie odważyłam sie podejść i powiedzieć ile to spotkanie dla mnie znaczyło, podziękować. Dziękuję dzisiaj.W myślach i sercu jestem z Jego Rodziną , także z tą którą stworzył ze swoich uczniów i pacjentów.
Tak jak żył, tak umarł, po prostu pięknie!
Dziękuję Bogu za to że Był, choć nie dane mi było poznać Go osobiście. To On nauczył nas jak mamy żyć, uwielbiam Jego książki, jest w nich tyle prawdy i życia. Pozdrawiam Jego Rodzinę, to był wybitny i wielki człowiek!
Zmieniło się moje życie od dnia kiedy pierwszy raz w Sopocie wysłuchałam wykładu Carla.Wtedy rozpoczęłam nowa drogę ku nowej wiedzy ,łącznie z doświadczeniem choroby,ale jest we mnie wiara ,że było mi dane doświadczyć choroby po to, aby głębiej zrozumieć istotę nauki jaka dawał Carl Simonton .Na dziś jestem zdrowa i mieszkam w otoczeniu natury,wiem co jest tak na prawdę ważne.Dzięki Ci Carl .Dzięki Ci Boże ,że postawiłeś na jego drodze Mariusza.
Nie miałam możliwości spotkania osobiście Carla, ale brałam udział w wielu warsztatach według jego programu. Dziękuje mu za to, bo zmieniło to moje podejście do choroby i nadal zmienia. Wierzę w to, że jeszcze go kiedyś spotkam w innym świecie, na innym poziomie. Powtarzając za Św. Augustynem: "wiara to pewność (istnienie) czegoś, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą za tę wiarę jest widzieć, to w co wierzysz."
Rak zmienil moje zycie, myslalam, ze na gorsze. Carl uswiadomil mi, ze nie. Moje zycie stalo sie bogatsze i cenniejsze. Kazdy dzien jest cudnym darem, kiedys tego nie rozumialam. Dziekuje Ci Carl. Tydzien w Sanata Barbara z Toba i Twoja grupa nadal mojemu zyciu wlasciwy kierunek. Zawsze bede Ci za to wdzieczna. Mam nadzieje, ze wszystko jest taki jak to sobie wyobrazales.
Niestety kiedyś trzeba odejść, szkoda jednak jak odchodzi człowiek szczególny... wyjątkowy...
[*]
Dzięki programowi Carla nauczyłam się żyć lepiej, dziękuje Ci za to Carl.
Gdyby nie było śmierci, życie nie wydawałoby się nam takie piękne.
Myślę, że bardzo wielu ludziom pomógł, tak jak i mnie, a przez to na pewno miał bogate życie . Niewielu ludzi może mieć poczucie, że robi coś naprwdę dla innych bardzo potrzebnego , a to na pewno daje szczęście i tu na ziemi i tam gdzie się teraz znajduje, ale zawsze nam tu pozostałym żal ogromnie odejścia wielkiego człowieka.
Gośka
narodził się kolejny Budda
...poczucie radości, sensu życia i głębokiego spełnienia - dziękuję za tę lekcję;
mam nadzieję, że Carl w chwili odejścia odczuł poczucie spełnienia
Justyna
Dobry Boze pozwol by dusza dr Simontona mogla Cie ogladac w pelnej chwale i jak najszybciej doswiadczyla Twojej Milosierdzia
AMEN [*][*][*]